Wspomnienia

poprzednipoprzedni
następnynastępny
PlayPause
previous arrownext arrow
Shadow
Slider

 

W domu bardzo często bawiłyśmy się w szukanie brewiarza. Czasem znajdowało się go w lesie: leżał na sośnie zatknięty między gałąź a pień. Z odmawianiem brewiarza też zdarzały się przygody. Kiedyś bardzo długo nie wracał Ksiądz z kolędy. Ponieważ nie chciał, żeby czekać na niego, światło miałam zgaszone, ale czekałam. Dochodziła już północ, więc się porządnie niepokoiłam. Miałam już zamiar pójść do sąsiada prosić go, aby pojechał ze mną szukać Księdza. Ksiądz musi jeszcze brewiarz odmówić, a tu północ blisko. Wreszcie 5 minut po 12-tej ksiądz wjeżdża na motorku, więc zapaliłam światło i otworzyłam drzwi od salki, żeby Ksiądz mógł wstawić motorower. Zobaczywszy mnie poczuł się trochę niepewnie:
– Siostra jeszcze nie śpi?
– No jak można spać, jeśli kogoś z domowników nie ma!
– No ale ludzie chcieli czekać.
– Ale ja już nie mogłam czekać.
– A brewiarz?
– Odmówiłem.
– Gdzie?
– Na szosie.
– Jak? Na Braille’a?
– Nie, przy lampce motoroweru.

s. Anna Bielawska

Slider

 

Kiedyś Ksiądz powiedział: Bardzo lubię, jak do nas księża przyjeżdżają, ale nie lubię jak Mszę odprawiają’ – bo sam chciał zawsze Mszę świętą odprawiać: trzy Msze święte nie było mu za wiele.

Pamiętam, kiedyś nasz Ksiądz odprawił pierwszą Mszę świętą o 9-tej i zaraz miał wyjechać na rekolekcje dla księży. Na sumie i nieszporach zastępował go zaproszony zakonnik z Zakroczymia. W czasie obiadu powiedział mi z uznaniem, że pierwszy raz widział Mszę świętą odprawianą twarzą do ludzi. A po chwili dodał z zadumą: ‚Ale bo też to i Ksiądz! Bo czasem bywa tak, że lepiej niech on się odwróci’

Kiedyś Ksiądz pyta mnie z właściwym sobie uśmieszkiem: ‚Siostra wie, dlaczego oni się tutaj tak wszyscy pchają do Izabelina? – A bo oni boją się tych proboszczów!’

Innym razem tłumaczył mi, że w seminarium są dwa rodzaje kleryków: jedni wciąż działają i działają, a drudzy tylko siedzą w kaplicy. ‚A siostra wie, jak to jest? – u tych pierwszych jest większa pycha niż lenistwo, a u drugich – większe lenistwo niż pycha!’

Ksiądz był bardzo często zapraszany na rekolekcje parafialne, ale i na rekolekcje dla księży. Jeśli chodzi o poprowadzenie takich rekolekcji, to nic nie było w stanie go zatrzymać, nawet poważna choroba.

s. Anna Bielawska